Artystyczne podejście

Pałac Królewski, który kiedyś był ratuszem według projektu Jacoba van Campena, tramwaje wodne, Muzeum Figur Woskowych oraz główna atrakcja wszystkich mężczyzn – „Dzielnica Czerwonych Latarni”, gdzie w witrynach okien prezentują swoje wdzięki piękne kurtyzany. Różnokolorowy tłum głównie panów oglądający obiekty westchnień – tam też zdjęć robić nie wolno…

Ostatnio naszło mnie dziwne pytanie. Liczy się wygląd, czy inteligencja? Dlaczego je zadałam? Ponieważ większość ludzi zwraca uwagę na wygląd! Tak, na wygląd!Nie patrzą na wnętrze i inteligencję drugiego człowieka! Patrzą, jak ktoś wygląda. I nawet gdyby był głupi jak małpa, to oni i tak chcieliby się z nim zadawać. Dlaczego?

Życie, jak to życie lubi zaskakiwać i to nie tylko pozytywnie. Złe wieści przyszły wraz z ostatnim dniem maja. Gdy Lily pojawiła się na kolacji czuła, że coś jest nie w porządku. Intuicja? Zwykłe przeczucie?

Na dzisiaj przygotowałam kilka fajnych efektów w programie Paint Shop Pro: Jak zrobić cenzurke? Efekt zawijanej kartki. Efekt przeplatanego zdjęcia. Efekt słońca.

Na jego twarzy malował się dziwaczny uśmieszek. Wyglądał na całkiem zadowolonego… Co ten Tobi mu powiedział? Ogarnęłam chłopaka spojrzeniem i zauważyłam, że cały czas mi się przygląda. Pein krzątał się jeszcze chwilę po kuchni, po czym wyszedł pośpiesznie. Tobi usiadł naprzeciwko mnie i wciąż gapił się na moją głupią minę.

Czy w tym wieku można NAPRAWDĘ kochać? - zadaję sobie pytanie patrząc na swoich znajomych. Czym dla nastolatków jest miłość? Co są w stanie dla niej poświęcić?

O jeden z pni drzewa opierał się Michael. Miał bardzo smutną minę i bezmyślnie gapił się w niebo. Był sam! Od razu wyczułam kłopoty. Podeszłam do niego i usiadłam obok. - Gdzie Cho? - zapytałam - Skąd mam wiedzieć?! - chłopak odburknął gdzieś w stronę swoich kolan. - Pokłóciliście się… - bardziej stwierdziłam, niż zapytałam.

Od miesiąca obserwuję poczynania rówieśników i stwierdzam, że jestem w porównaniu do nich strasznym leniem. Wszyscy pracują. A ja? pracy nie szukałam, nie szukam i w najbliższej przyszłości szukać nie będę. Może to już ostatnie normalne wakacje, więc chcę się nimi cieszyć jak najdłużej.

Lubię, gdy moje życie przewraca się z dnia na dzień do góry nogami oraz gdy wstaję rano i nie wierzę. Nie wierzę, że coś tak dziwnego i nietypowego mnie spotkało, że to nie był sen. Lubię nienormalnych ludzi, bardzo interesuje mnie ich zachowanie. Przyglądam się im z zaciekawieniem i zachwytem.

Od jakiegoś czasu spoglądałam na kalendarz. Miesiąc, trzy tygodnie, dwa, tydzień. To już w czwartek. W ten czwartek. Może powinno mi być smutno. Może powinnam się bać. Może powinnam chcieć cofnąć czas. Oczywiście nie szaleję z radości, ale pewna część mnie wskazuje mi, że dalsze życie będzie lepsze. A przynajmniej życie w szkole.