Pół godziny później wchodziłyśmy już do owego salony spa. Sharpay poszła zapłacić za wejście, a ja z Taylor usiadłyśmy w poczekalni na kanapie, obok dwóch różowych „lalek” z półmetrowymi tipsami i czekałyśmy na naszą przyjaciółkę.
Pół godziny później wchodziłyśmy już do owego salony spa. Sharpay poszła zapłacić za wejście, a ja z Taylor usiadłyśmy w poczekalni na kanapie, obok dwóch różowych „lalek” z półmetrowymi tipsami i czekałyśmy na naszą przyjaciółkę.