- Znasz jakieś zaklęcia? - zapytała po chwili. - Kilka znam, a co? - Pokazałbyś mi. Proszę. - Spojrzał na nią podejrzliwie - no dobrze - zgodził się w końcu i mruknę - Difendio - i nagle z dachu znaczą padać śnieg.
- Znasz jakieś zaklęcia? - zapytała po chwili. - Kilka znam, a co? - Pokazałbyś mi. Proszę. - Spojrzał na nią podejrzliwie - no dobrze - zgodził się w końcu i mruknę - Difendio - i nagle z dachu znaczą padać śnieg.